„Dzieci nie myślą o tym, co było, ani o tym, co będzie, ale cieszą się chwilą obecną, jak mało kto potrafi” – Jean de La Bruyère.
Była to impreza na sto fajerek – chociaż zapewne słowo „impreza” nie jest odpowiednie dla odmalowania ducha i nastroju tego wspaniałego wydarzenia, kiedy w Tolkmicku połączyły się mocno bijące serduszka maluszków z przepełnionymi wzruszeniem sercami seniorów. A zatem użyjmy właściwych i podniosłych słów – byliśmy świadkami i uczestnikami wydarzenia artystycznego o tak wysokiej temperaturze emocji, że od jej fajerek za oknami tajał lód, topniał śnieg i cichł kąśliwy wiatr, zima kapitulowała od ognia bijącego przez ściany Miejsko- Gminnego Ośrodka Kultury. Dokładnie w dniu 17 lutego 2026 roku, we wtorek, przy temperaturze -90 C, w godzinach przedpołudniowych.
Wtedy, gdy po brzegi wypełniła się widownia, gromadząc ponad 150 czy nawet 200 osób, całą okoliczną starszyznę, na scenie pojawiły się dwie eleganckie panie reprezentujące sprawcę uroczystości czyli Zespół Szkolno-Przedszkolny z Tolkmicka. Pani dyrektor Anetta Gulbertowicz oraz Pani Karolina Zagaja wprowadziły zebranych w tajniki spotkania stanowiącego wyjątkowe połączenie Dnia Babci i Dziadka z Dniem Zakochanych. Wybrzmiały słowa o „Walentynkach przygotowanych przez dzieci w formie piosenki, wiersza, ale również tańca dla osób, które mają największe serca, mają najwięcej cierpliwości i zawsze znajdą czas na uśmiech, dobre słowo oraz coś słodkiego”. Po życzeniach i podziękowaniach nastąpiła zapowiedź występów scenicznych podzielonych na cztery sekwencje.
Prawdę powiedziawszy poprawny językowo frazeologizm podkreślający wyborność zabawy mówi nie o stu, a o czterech fajerkach, a skojarzenie wywodzi się od dawnej kuchni węglowej wyposażonej właśnie w cztery żeliwne obręcze umieszczane w płycie nad paleniskiem. Gdy zdejmowało się te krążki języki ognia wyskakiwały do góry i powodowały gwałtowny wzrost temperatury w całym pomieszczeniu oraz oczywiście na postawionych na kuchni garnkach. I według takiego scenariusza rozgrywały się na naszych oczach popisy przygotowane przez przedszkolaków pod kierunkiem wielce przejętych i zaangażowanych przedszkolanek.
Fajerką numer 1 był występ grupy POZIOMEK pod wodzą Pani Katarzyny Waś. Chóralnie zaprezentowany został wiersz „Za co Babcię i Dziadka kochamy ?”, z którego dowiedzieliśmy się, że Babcie cenimy za gotowanie pysznych potraw (pierożków, racuszków i schabowych), natomiast Dziadków za przemożną chęć do zabawy, puszczanie latawców i ich ściąganie z najwyższego drzewa. Następnie zatańczono w takt piosenki „Gdy wnuczki idą spać”.
Fajerkę numer 2 wykonały JAGÓDKI prowadzone przez Panie Irenę Popowicz i Edytę Chmielewską. Dzieciaczki przystrojone w tonacji czerwieni i bieli zaśpiewały z przejęciem o „serduszkach podzielonych na dwie części”, odpowiednio dla Babci i dla Dziadka, ilustrując ten rozdźwięk połówkami papierowych serduszek. A późniejszy taniec, toż to był już całkiem misterny układ choreograficzny okraszony niezwykłymi rekwizytami w postaci mopów (tych do mycia podłóg). Mali artyści, wykonując skomplikowane akrobacje i piruety z kijami, informowali nas, iż „Dziś każda wnuczka nawet mała / w porządkach babci będzie pomagała / zmyje podłogę, zetrze kurcz / i z Babcią ugotuje, wyprasuje…”.
Fajerka numer 3 omal nie doprowadziła do prawdziwego wybuchu na scenie i widowni. Zobaczyliśmy bowiem najmłodszą grupę MUCHOMORKÓW podtrzymywaną na duchu przez Panie Karolinę Zagaję i Jolantę Pyrę. Te prawdziwe, w biel przystrojone krasnale, przełamując odważnie tremę związaną z pierwszą tak ważną, bo publicznie wykonaną próbą artystyczną, zachwyciły obecnych brawurowym wykonaniem cza-czy („Cha cha dla babci”) oraz recytacją wiersza „Kochana babciu, dziadku drogi…”. Ręce same składały się do oklasków ! A ich miny, grymasy, gestykulacje, całkowicie wymykające się poza ramy teatralnego anturażu, zapamiętamy na długi czas, będą ciągle rozgrzewały nasze serca.
Na koniec, fajerką numer 4 stało się wspólne odśpiewanie, przez wszystkie zgromadzone na scenie grupy, pieśni „Sto lat”; po czym uwolnione już od tremy i odpowiedzialności przedszkolne skrzaty czmychnęły do swoich rodzin, by Babciom i Dziadkom wręczyć własnoręcznie przygotowane dary i laurki.
My, mieszkańcy DPS Tolkmicko, zostaliśmy na owo przepiękne wydarzenie zaproszeni i odpowiednio też uhonorowani: przywitani przez Panią dyrektor, obdarowani papierowymi kwiatami, uraczeni występami młodych artystów. Tylko troszeczkę smutek nas przepełniał, że nie było w tym gronie naszych bliskich, naszych wnuczków, że obserwowaliśmy serdeczności i ciepło rodzinne, którego na co dzień tak nam brakuje. Tak jak powiedział cytowany francuski moralista i eseista, dzieci potrafią żyć chwilą, całkowicie zatopić się w bieżącym nurcie zdarzeń, my dorośli natomiast zatapiamy się raczej w refleksji, oscylujemy między przeszłością a przyszłością, wspominamy i porównujemy. Dlatego często po chwilach radości przychodzi nie wiadomo skąd łzawy smuteczek, … cóż takie jest życie.
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
-
Title
Title
https://powiat.elblag.pl/fr/strona-glowna-2/11018-herbatka-z-fajerkami-i-przedszkolakami#sigProIdc4424c75da
Dariusz Barton
Powiat Elbląski




